Jesteś tutaj
Start > Niezwykłe miejsca > Bunkry MRU – historia i przygoda

Bunkry MRU – historia i przygoda

Pasjonatów historii i poszukiwaczów przygód nie trzeba zachęcać do wyprawy w Lubuskie – poniemieckie bunkry MRU – Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego – od lat są znane i zwiedzane, czy raczej eksplorowane, nie tylko przez profesjonalistów. To jedyny tak rozbudowany system podziemnych i naziemnych umocnień w Polsce. 

Międzyrzecki Rejon Umocniony (niem. Festungsfront Oder-Warthe Bogen) to rozległy system poniemieckich umocnień wybudowany w latach trzydziestych XX wieku mający chronić wschodnią granicę państwa. Najważniejszym elementem MRU są podziemne tunele – bunkry – znajdujące się w okolicach Międzyrzecza – odcinek centralny. Ich łączna długość przekracza 30 km. Cały kompleks fortyfikacji rozciąga się na odcinku około 100 km w łuku Odry i Warty.

Historia z dreszczykiem

Jak i po co wybudowano ogromny system podziemnych? Bunkry MRU miały być osłoną wschodniej granicy Niemiec. Prace nad umocnieniami rozpoczęto w 1925 roku, jednak dopiero od 1928 budowa ruszyła pełną parą. Rozpoczęto od stworzenia schronów dla karabinów maszynowych i armat przeciwpancernych na, tak zwanej, linii Niesłysz – Obra. W trakcie budowania fortyfikacji wykorzystywano naturalne przeszkody spowodowane ukształtowaniem terenu – cieki wodne, zagłębienia, lasy. W skład całego systemu wchodzą więc także mosty zwodzone, jazy i zapory wodne.

Od 1935 roku powstawały plany solidnych, stałych umocnień – frontu ufortyfikowanego. Pracochłonną i drogą inwestycję zaakceptował sam Adolf Hitler, który wizytował budowę w październiku 1935 roku. Jej realizację rozpoczęto w 1936 roku, największy nacisk kładąc na wzmocnienie najsłabszego odcinka linii Niesłysz  – Obra, a więc na teren pomiędzy Staropolem, Wysoką i Kęszycą, niechroniony przez naturalne przeszkody.

bunkry MRU

Wraz z wybuchem II wojny światowej zmieniła się sytuacja Niemiec. Prawdopodobnie w momencie podjęcia decyzji o napadzie na Polskę, latem 1939 roku, zarzucono budowę MRU. Już nigdy jej nie ukończono. O ogromie całej koncepcji może świadczyć fakt, że zrealizowano jedynie 30% pierwotnego założenia – powstało w sumie 106 schronów bojowych, z czego 21 było połączonych ze sobą podziemnymi tunelami.

W czasie wojny bunkry MRU były wykorzystywane na potrzeby fabryki części silników samolotowych. W 1945 wojska radzieckie zajęły je bez większych problemów – załoga bunkrów w tamtym czasie była skromna, niezdolna do podjęcia walki. Wiele bunkrów wysadzono, by pozyskać z nich cenne surowce – przede wszystkim stal pancerną.

Bunkry dziś

Opuszczone, niezabezpieczone fortyfikacje padły w następnych latach ofiarą szabrowników i poszukiwaczy skarbów. Wśród okolicznych mieszkańców krążyły natomiast coraz bardziej wymyślne legendy – znana jeszcze z czasów stacjonowania przy bunkrach wojsk radzieckich opowieść o podziemnym, niezależnym i samowystarczalnym mieście czy ciągnącym się pod ziemią tunelem metra łączącym podobno MRU z samym Berlinem. Szukano również, oczywiście, ukrytych skarbów czy zatopionego szpitala. W latach 80. protesty mieszkańców wywołał plan składowania odpadów radioaktywnych w korytarzach bunkrów MRU. Obecnie większość obiektów jest opuszczona i zamknięta, zwiedzającym udostępniona jest trasa w Pniewie wraz z muzeum sprzętu wojskowego i rezerwatem nietoperzy oraz różne trasy Pętli Boryszyńskiej.

IMG_9835

Wiele bunkrów wciąż jednak jest zwiedzanych „na dziko”. Bunkrowcom żadne drzwi i zabezpieczenia nie straszne, więc, mimo niebezpieczeństwa – bunkry były solidnie przygotowane na wizytę nieproszonych gości – nie brakuje chętnych na wędrówki podziemnymi trasami, imprezowanie, a nawet nocowanie w bunkrze. Trudno liczyć na wiekopomne odkrycia w tak wyeksplorowanym obiekcie, jak bunkry MRU, ale towarzyszący wędrówce dreszczyk emocji, absolutna cisza panująca pod ziemią, chłód, wilgoć i, całkiem świeże, graffiti, jeszcze wielu zachęcą do podróży w Lubuskie i oglądania MRU.

Dodaj komentarz

Top